kokon | version: 27.02.2013 08:18
skrzypi podłoga
zakreślam nogą coś na kształt koła
w bezruchu zastygam
wzrok pada na upstrzone łatami ściany
w pustej skorupie armia mrówek
spośród starzejących się bibelotów
wyodrębniam fotografie
głuche ściany nie nauczyły się słuchać
obcasy odbijają się
zwielokrotnionym echem
kokon nie dom
wymarły gatunek
z którym nikt już nie jest
w bliskich kontaktach
gdybym zdjęła buty
wystające gwoździe stałyby się
jedyną atrakcją
zakreślam nogą coś na kształt koła
w bezruchu zastygam
wzrok pada na upstrzone łatami ściany
w pustej skorupie armia mrówek
spośród starzejących się bibelotów
wyodrębniam fotografie
głuche ściany nie nauczyły się słuchać
obcasy odbijają się
zwielokrotnionym echem
kokon nie dom
wymarły gatunek
z którym nikt już nie jest
w bliskich kontaktach
gdybym zdjęła buty
wystające gwoździe stałyby się
jedyną atrakcją
Poem versions

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating