bezimienna | version: 28.07.2013 15:41
po łzach rozpoznajesz mnie ziemio
gdzie stąpnę rozmiękasz
lecz stopy się wsunąć nie mogą
sandały od bagien stronią
wciąż z niepokojem pędzą
czego szukają co gonią
uczyłaś mnie całą garścią
po zachwyt nieba sięgać
słabnę
nie nauczyłaś drapać
nauczyłaś przysięgać
wierności dochowam tobie
jeśli złą z dróg napotkam
tyłem stóp obróć siebie
na chwilę wzrok zatopię
na niebie
w kartach wróżb pytań drzemiąc
czy jestem w niebie
nowy horoskop ułożę
i szukać zegara będę
w błękitnym nieba przestworzu
ja silna
z siłą wiatru
jeśli rozpoznam miejsce
rozpoznam zdobędę
gdzie stąpnę rozmiękasz
lecz stopy się wsunąć nie mogą
sandały od bagien stronią
wciąż z niepokojem pędzą
czego szukają co gonią
uczyłaś mnie całą garścią
po zachwyt nieba sięgać
słabnę
nie nauczyłaś drapać
nauczyłaś przysięgać
wierności dochowam tobie
jeśli złą z dróg napotkam
tyłem stóp obróć siebie
na chwilę wzrok zatopię
na niebie
w kartach wróżb pytań drzemiąc
czy jestem w niebie
nowy horoskop ułożę
i szukać zegara będę
w błękitnym nieba przestworzu
ja silna
z siłą wiatru
jeśli rozpoznam miejsce
rozpoznam zdobędę
Poem versions

My rating
My rating
@
Dziękuję.@
Wróciłem się. Bo to bardzo piękny wiersz. Świetny warsztatowo.Zachwycający.
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating