bezimienna | version: 27.07.2013 23:58
po łzach mnie rozpoznasz ziemio
gdzie stąpnę rozmiękasz
a stopy wbić się nie mogą na dłużej
wciąż z niepokojem pędzą
omijam bagna
garścią
po zachwyt sięgam
na próżno
nie nauczono mnie drapać
by wspiąć się w górę
dziś mogę się tylko przytulić
do drzew rozebranych do naga
gdzie stąpnę rozmiękasz
a stopy wbić się nie mogą na dłużej
wciąż z niepokojem pędzą
omijam bagna
garścią
po zachwyt sięgam
na próżno
nie nauczono mnie drapać
by wspiąć się w górę
dziś mogę się tylko przytulić
do drzew rozebranych do naga
Poem versions

My rating
My rating
@
Dziękuję.@
Wróciłem się. Bo to bardzo piękny wiersz. Świetny warsztatowo.Zachwycający.
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating