bezimienna | version: 27.07.2013 23:58

author: Wiesława Bień
5.0/5 | 10


po łzach mnie rozpoznasz ziemio
gdzie stąpnę rozmiękasz
a stopy wbić się nie mogą na dłużej
wciąż z niepokojem pędzą
omijam bagna
garścią
po zachwyt sięgam
na próżno
nie nauczono mnie drapać
by wspiąć się w górę
dziś mogę się tylko przytulić
do drzew rozebranych do naga

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  
31.07.2013,  bezecnik

My rating

My rating:  
31.07.2013,  adam rem

@

Dziękuję.

@

Wróciłem się. Bo to bardzo piękny wiersz. Świetny warsztatowo.
Zachwycający.

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
28.07.2013,  julianna

My rating

My rating:  
28.07.2013,  renee

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
28.07.2013,  A.L.

My rating

My rating:  
28.07.2013,  Malwina

My rating

My rating:  
28.07.2013,  Marek Kular