tam albo móc

autor:  marakuja
5.0/5 | 7


Hubertowi

nie wiem kim byłeś
nie wiem kim jesteś chociaż
tam na wydmach fatamorgany
występowaliśmy z brzegów onieśmieleni
gdy odkrył nas chłodny świt

tam i we wszystkich zakazanych galaktykach
które układały na piersiach szorstkie palce
i słodką pamięć na końcu języka

do czasu gdy tam
okazało być się mgłą
poza którą jedyna droga
prowadziła pochyłą prostą
w knebel

de facto wpisana poza nawiasy
szukam już tylko opiekuńczych chmur
i zawsze otwartych drzwi
na tyle szeroko
żebym mogła wyjść
nim zgaszą światła

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: