tam albo móc | wersja: 17.10.2014 21:02
nie wiem kim byłeś
nie wiem kim jesteś chociaż
tam na lipcowym piasku
występowaliśmy z brzegów onieśmieleni
gdy odkrył nas zimny świt
tam i we wszystkich zakazanych galaktykach
które układały na piersiach szorstkie palce
i słodką pamięć na koniec języka
do czasu gdy tam
okazało być się mgłą
poza którą jedyna droga
prowadziła pochyłą prostą
w knebel
de facto zaledwie
wpisana poza nawiasy
szukam już tylko opiekuńczych chmur
i otwartych drzwi
na tyle szeroko
żebym zawsze mogła wyjść
nim zgaszą światła
nie wiem kim jesteś chociaż
tam na lipcowym piasku
występowaliśmy z brzegów onieśmieleni
gdy odkrył nas zimny świt
tam i we wszystkich zakazanych galaktykach
które układały na piersiach szorstkie palce
i słodką pamięć na koniec języka
do czasu gdy tam
okazało być się mgłą
poza którą jedyna droga
prowadziła pochyłą prostą
w knebel
de facto zaledwie
wpisana poza nawiasy
szukam już tylko opiekuńczych chmur
i otwartych drzwi
na tyle szeroko
żebym zawsze mogła wyjść
nim zgaszą światła
Wersje wiersza

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena