Pasja
Spotkałem ciebie na dworcu w Berlinie
Kosztowałaś zakazane owoce
Ja imigrant z Jeruzalem
Przywiozłem czystą pościel
I jednodniowe nadzieje
Być może spotkamy się kiedyś w niebie
Zderzając się w pędzie galaktyk
O różnych ustrojach
Detonacja nastąpi
W kraju ościennym
Być może głodny wołałem
O sepię na wspólnym zdjęciu
W Kijowie
Zerwałem z ciebie cztery strony grzechu
Bo udaremniono szept aniołów
Gałązką palmy rzeki nie zwrócisz
Możesz jedynie pobłogosławić
Możesz jedynie kadzić
Skrzynię z pośmiertnymi zachwytami
Świat chiaro-scuro
Przejść pewnie morze
W imię wiary ale wieje wiatr
I zauważono znaki niewidoczne wcześniej
Boć pasja nadal trwa
Kosztowałaś zakazane owoce
Ja imigrant z Jeruzalem
Przywiozłem czystą pościel
I jednodniowe nadzieje
Być może spotkamy się kiedyś w niebie
Zderzając się w pędzie galaktyk
O różnych ustrojach
Detonacja nastąpi
W kraju ościennym
Być może głodny wołałem
O sepię na wspólnym zdjęciu
W Kijowie
Zerwałem z ciebie cztery strony grzechu
Bo udaremniono szept aniołów
Gałązką palmy rzeki nie zwrócisz
Możesz jedynie pobłogosławić
Możesz jedynie kadzić
Skrzynię z pośmiertnymi zachwytami
Świat chiaro-scuro
Przejść pewnie morze
W imię wiary ale wieje wiatr
I zauważono znaki niewidoczne wcześniej
Boć pasja nadal trwa
Wersje wiersza

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena