Pasja | wersja: 29.04.2025 11:20
Spotkałem ciebie na dworcu w Berlinie
Kosztowałaś zakazane owoce
Ja imigrant z Jeruzalem
Przywiozłem czystą pościel
I jednodniowe nadzieje
Być może spotkamy się kiedyś
Zderzając się w pędzie galaktyk
O różnych ustrojach
Detonacja nastąpi
W kraju ościennym
Być może
Głodny wołałem
O sepię
Na wspólnym zdjęciu
W Kijowie
Zerwałem z ciebie cztery strony grzechu
Bo udaremniono szept aniołów
Gałązką rzeki nie zwrócisz
Możesz jedynie pobłogosławić
Możesz jedynie kadzić
skrzynię z pośmiertnymi zachwytami
Świat chiaro-scuro
Przejść pewnie morze
W imię wiary
Ale wieje i zauważono znaki niewidoczne wcześniej
Bi pasja nadal trwa
Kosztowałaś zakazane owoce
Ja imigrant z Jeruzalem
Przywiozłem czystą pościel
I jednodniowe nadzieje
Być może spotkamy się kiedyś
Zderzając się w pędzie galaktyk
O różnych ustrojach
Detonacja nastąpi
W kraju ościennym
Być może
Głodny wołałem
O sepię
Na wspólnym zdjęciu
W Kijowie
Zerwałem z ciebie cztery strony grzechu
Bo udaremniono szept aniołów
Gałązką rzeki nie zwrócisz
Możesz jedynie pobłogosławić
Możesz jedynie kadzić
skrzynię z pośmiertnymi zachwytami
Świat chiaro-scuro
Przejść pewnie morze
W imię wiary
Ale wieje i zauważono znaki niewidoczne wcześniej
Bi pasja nadal trwa
Wersje wiersza

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena