Pasja | wersja: 29.04.2025 11:04
Spotkałem ciebie na dworcu w Berlinie
Kosztowałaś zakazane owoce
Ja imigrant z Jeruzalem
Przywiozłem czystą pościel
I jednodniowe nadzieje
Być może spotkamy się kiedyś
Zderzając się w pędzie galaktyk
O różnych ustrojach
Detonacja nastąpi
W kraju ościennym
Być może
Głodny wolałem
O sepię
Na wspólnym zdjęciu
W Kijowie
Zerwałem z ciebie cztery strony grzechu
Bo rzeki gałązką nie zawrócisz
Możesz jedynie pobłogosławić
Możesz jedynie czekać na pomoc
Świat nie jest czarno-biały
Przejść pewnie morze
W imię wiary
Ale pasja nadal trwa
Kosztowałaś zakazane owoce
Ja imigrant z Jeruzalem
Przywiozłem czystą pościel
I jednodniowe nadzieje
Być może spotkamy się kiedyś
Zderzając się w pędzie galaktyk
O różnych ustrojach
Detonacja nastąpi
W kraju ościennym
Być może
Głodny wolałem
O sepię
Na wspólnym zdjęciu
W Kijowie
Zerwałem z ciebie cztery strony grzechu
Bo rzeki gałązką nie zawrócisz
Możesz jedynie pobłogosławić
Możesz jedynie czekać na pomoc
Świat nie jest czarno-biały
Przejść pewnie morze
W imię wiary
Ale pasja nadal trwa
Wersje wiersza

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena