bilard razów

autor:  Charlie Cbdo
5.0/5 | 3


stoi jak śnieżnobiała bila
na zielonym suknie
rodzimych łąk
w błogosławieństwie
bezchmurnego nieba
i uśmiechu wszystkich słońc

doskonałej formy ma
nieskazitelny stan

wtem gwałtownym
ciosem pchnięta
toczy się, odbija, zderza
w chaotycznym ruchu
nie swoich praw
aż wpada do przypadkowej łuzy
tak ciemnej jak martwa gwiazda
i sama już nie widzi tam
że po siniakach płyną łzy

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: