Chimeryzacja

autor:  Charlie Cbdo
5.0/5 | 5


nawet nie znając siebie
zawsze byli we dwoje,
aż ktoś otworzył im
dzielące ich podwoje

w stukocie kół,
w porywach spotkań,
zmieniali ciche pokoje
i w szeptach skryci,
wróciwszy do gniazd,
wciąż całowali
rozciągnięte nici

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: