Chimeryzacja | wersja: 16.03.2024 10:27
zawsze byli we dwoje
nawet nie znając siebie
aż ktoś otworzył im
dzielące ich podwoje
w porywach spotkań,
w stukocie kół,
zmieniali ciche pokoje
i w szeptach skryci,
wróciwszy do miejsc,
całowali
rozciągnięte nici
nawet nie znając siebie
aż ktoś otworzył im
dzielące ich podwoje
w porywach spotkań,
w stukocie kół,
zmieniali ciche pokoje
i w szeptach skryci,
wróciwszy do miejsc,
całowali
rozciągnięte nici
Wersje wiersza
- 16.03.2024 10:40
- 16.03.2024 10:34
- 16.03.2024 10:30
- 16.03.2024 10:28
- 16.03.2024 10:27
- 16.03.2024 10:20

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena