papierowo | version: 10.12.2013 00:04

author: marakuja
5.0/5 | 8


Coraz ciaśniej na przedświątecznych zakrętach supermarketów, jaskrawych, spoconych.
Dziewczyny oglądają cienie swoich nóg w zamarzniętych kałużach.
Ksiądz na ambonie wywołuje imiona do nawrócenia.
Jeszcze fotka pod srebrną choinką, z bazarowym stroikiem w plastikowej reklamówce.
Złodziej w szybkim tramwaju kradnie przypadkowy portfel.
Nieleczona przedświąteczna gorączka grozi ostrymi powikłaniami -
pisze na skrawku gazety etatowy poeta.
Zapala papierosa i czyta o Wigilii dla samotnych.
Odrywa artykuł, nakłada czapkę i wtapia się w pośpiech.
Miętoli w kieszeni papierową prawdę o tłumie.

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  
20.12.2013,  mroźny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
10.12.2013,  ParaNormal

My rating

My rating:  
10.12.2013,  A.L.

My rating

My rating:  
10.12.2013,  Harry Haller

My rating

My rating:  

Moja ocena

Gorzkie, ale prawdziwe. Pozdrawiam
My rating: