Zła moc | version: 11.06.2022 14:05

author: Ula eM
5.0/5 | 4


Czarna moc.
Rozrasta się nieznaną siłą,
powoli wnika w głębie ziemi,
że czuć ją pod stopami drżeniem
zimnym,
nieprzyjaznym,
Moc przywiana wiatrami
snuje się o zmierzchu cieniem,
zimna, obca moc.

Nie, nie dręczy lękiem.
Wciąż śpiewają ptaki syte
czerwcem nakarmione hojnym,
zielenieją, lepką słodyczą szczęśliwe
lipy,
kwitną
swoim kwtnieniem dostojnym,
życia jasnym pękiem.

Jest jak było,
ziemia żyzna starymi prochami
nic nie mówi, truskawkowo wiśniowa.
Obojętna, nakarmiona miłością,
śmiercią,
nienawiścią
żadnych tajemnic nie chowa,
i nic się w niej nie ukryło.

Tylko cicho pulsują,
to serce nie zapomina,
stare rany nakłute cierpieniem,
wołają z głębin wieczności,
z piekła
starych krzywd,
każda osobno, każda ze swoim imieniem,
nieprzyzwane uparcie falują,

by się wreszcie rozedrgał
uśpiony wygodnie świat.
Aż się wszystko rozkruszy,
aż piaskiem czasu jałowo opadnie
w niepamięć,
opadnie
na dno
udręczonej złą mocą duszy

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  
14.06.2022,  Dekameron

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: