Inni | version: 8.02.2022 11:19
ŚWIĘTA
Pierwszy raz
usłyszałam spiew
pod sklepieniem kościoła.
Biały głos,
surowy.
Ta kobieta
miała na głowie koronę z warkocza,
rysy ostre i wąskie usta,
ale oczy..
Oczy były w niebiesiech, daleko,
i widziały Boga.
Zwyczajnie
żyła, pracowicie, ze spuszczonymi oczyma,
przeprzszając swiat za to,
że jest córka gwałtu,
córką pijanego Szwaba w mundurze wermachtu,
a jego jedyny obraz zabrała pod przymkniętymi powiekami
matka,
niewolnica z Polski, niewolnica żony bauera.
Wiedziała, że słucham.
Śpiewała dla mnie,
ja jedna widziałam jej anielskie uniesienie,
miałam pięć lat.
Ludzie jej nie docenili,
pozwalali istnieć w spokoju za głos,
którym przywoływała łaskę
nad ich głowy.
Za to Bóg wszeptał się w jej serce modlitwą,
by nigdy już nie poczuła upokorzenia.
Zabrał ją czas,
znikła,
świeta, której nie ma w ziemskim spisie.
Pierwszy raz
usłyszałam spiew
pod sklepieniem kościoła.
Biały głos,
surowy.
Ta kobieta
miała na głowie koronę z warkocza,
rysy ostre i wąskie usta,
ale oczy..
Oczy były w niebiesiech, daleko,
i widziały Boga.
Zwyczajnie
żyła, pracowicie, ze spuszczonymi oczyma,
przeprzszając swiat za to,
że jest córka gwałtu,
córką pijanego Szwaba w mundurze wermachtu,
a jego jedyny obraz zabrała pod przymkniętymi powiekami
matka,
niewolnica z Polski, niewolnica żony bauera.
Wiedziała, że słucham.
Śpiewała dla mnie,
ja jedna widziałam jej anielskie uniesienie,
miałam pięć lat.
Ludzie jej nie docenili,
pozwalali istnieć w spokoju za głos,
którym przywoływała łaskę
nad ich głowy.
Za to Bóg wszeptał się w jej serce modlitwą,
by nigdy już nie poczuła upokorzenia.
Zabrał ją czas,
znikła,
świeta, której nie ma w ziemskim spisie.
Poem versions

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating