żelazko z duszą

autor:  Malwina
5.0/5 | 4


kiedy świt ziewał mgłą
a ramię słońca rozsuwało jej kurtynę
rozpoczynała

lubiłam wówczas patrzeć na nią

żelazko płynęło jak żaglówka
prowadzona kompasem

dłoń trzymała stały kurs
od kołnierzyka po resztę płótna

rozrywała fale z sykiem pary

wszystko milkło wyziębieniem
na wysokości klosza lampy
tam cumowała

żelazko miało duszę

też powoli ulatywała
zmęczona przysiadała na wieszaku


.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: