jesień

autor:  batuda
5.0/5 | 7


i niby piękna i trochę brzydka
taka do końca nieuczesana
szalona feministka

miała być złota a jest miedziana
płacze i tańczy bo sama nie wie
jak to z nią jest

niby dorosła a możne nie
i tak zostanie aż przyjdzie szron
wykrochmalony poważny gość

weźmie pod rękę znów pójdą razem
w srebrzysty sen

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

...

Bardzo się podoba!
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: