jesień | wersja: 3.09.2015 21:19
i niby piękna i trochę brzydka
taka do końca nieuczesana
szalona feministka
miała być złota a jest miedziana
płacze i tańczy bo sama nie wie
jak to z nią jest
niby dorosła a możne nie
i tak zostanie aż przyjdzie szron
wykrochmalony poważny gość
weźmie pod rękę znów pójdą razem
w krainę marzeń srebrnych jak sen
taka do końca nieuczesana
szalona feministka
miała być złota a jest miedziana
płacze i tańczy bo sama nie wie
jak to z nią jest
niby dorosła a możne nie
i tak zostanie aż przyjdzie szron
wykrochmalony poważny gość
weźmie pod rękę znów pójdą razem
w krainę marzeń srebrnych jak sen
Wersje wiersza
- 21.11.2015 18:27
- 3.09.2015 21:19
- 3.09.2015 19:39
- 3.09.2015 15:48

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
...
Bardzo się podoba!Moja ocena