nadchodzi jesień

autor:  Malwina
4.9/5 | 7


już zaglądasz przez uchylone drzwi
raz po raz sypniesz listkiem złotym

rześkim powietrzem przywitasz
mgłą do refleksji zmusisz

czasem deszczem skropisz choć
tego roku powściągliwie dozujesz

jabłka już umalowałaś purpurą i złotem
kompan słonko orzechy dogrzewa
bluszczom dokładasz bordowe cienie
astrom serwujesz paletą barw
a jarzębinie pozwalasz dzielić koralami

z wiatrem i słońcem czarujesz by się ukazać
w pełnej krasie w odpowiednim czasie

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

*

....kompan słonko orzechy dogrzewa-tak przestawiłam
...orzechy kompan słonko dogrzewa-tak było

Marku, racja, lepiej...inwersja
Dziękuję

@ Marku

a gdzie? bo nie mam pomysłu....

Moja ocena

+ jakieś drobne roszadki jakieś drobne korekty.
Moja ocena:  

Przepraszam

Miało być pięć gwiazdek pomyliłem się.

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: