nadchodzi jesień | wersja: 23.08.2015 01:20
już zaglądasz przez uchylone drzwi
raz po raz sypniesz listkiem złotym
rankiem rześkim powietrzem
przywitasz a mgłą do refleksji
zmusisz jaki będzie nowy dzień
czasem deszczem skropisz choć
tego roku powściągliwie dozujesz
jabłka już umalowałaś purpurą i złotem
orzechy kompan słonko dogrzewa
bluszczom dokładasz bordowe cienie
astrom serwujesz paletą barw
a jarzębinie pozwalasz dzielić koralami
z wiatrem i słońcem czarujesz by się ukazać
w pełnej krasie w odpowiednim czasie
raz po raz sypniesz listkiem złotym
rankiem rześkim powietrzem
przywitasz a mgłą do refleksji
zmusisz jaki będzie nowy dzień
czasem deszczem skropisz choć
tego roku powściągliwie dozujesz
jabłka już umalowałaś purpurą i złotem
orzechy kompan słonko dogrzewa
bluszczom dokładasz bordowe cienie
astrom serwujesz paletą barw
a jarzębinie pozwalasz dzielić koralami
z wiatrem i słońcem czarujesz by się ukazać
w pełnej krasie w odpowiednim czasie
Wersje wiersza
- 24.08.2015 19:12
- 23.08.2015 01:54
- 23.08.2015 01:20

Moja ocena
Moja ocena
*
....kompan słonko orzechy dogrzewa-tak przestawiłam...orzechy kompan słonko dogrzewa-tak było
Marku, racja, lepiej...inwersja
Dziękuję
@ Marku
a gdzie? bo nie mam pomysłu....Moja ocena
+ jakieś drobne roszadki jakieś drobne korekty.Przepraszam
Miało być pięć gwiazdek pomyliłem się.Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena