Bo ten wiersz ma niesamowitą historię: najpierw życie natury (przylaszczka, świerczek) potem dziewczyna wypatruje chłopca, zjawia się mężczyzna (żołnierz, może myśliwy?),wreszcie dojrzała kobieta znajduje oparcie w pniu drzewa, ale pojawia się nowe dziecko,które jeszcze nie zna wartości życia - trzeba je tego nauczyć. Poetyka nie jest Wisławy, ale wiersz w duchu Szymborskiej.
Moja ocena
Moja ocena
@ Beatrix
Bo ten wiersz ma niesamowitą historię: najpierw życie natury (przylaszczka, świerczek) potem dziewczyna wypatruje chłopca, zjawia się mężczyzna (żołnierz, może myśliwy?),wreszcie dojrzała kobieta znajduje oparcie w pniu drzewa, ale pojawia się nowe dziecko,które jeszcze nie zna wartości życia - trzeba je tego nauczyć. Poetyka nie jest Wisławy, ale wiersz w duchu Szymborskiej.Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Do Pana Jacka
Bardzo cieszę się, że wiersz się spodobał i dziękuję za miłe słowa.Pozdrawiam
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Wiersz jest przepiękny, a jak pięknie zbudowany, jakie "równoległe szeregi metafor"!... Tylko podziwiać.