anomalia

5.0/5 | 10


na oknach wciąż kwitną pelargonie
w tym roku lato zostaje na zimę
zadamawia się bez uzasadnienia
nic nie mówi nie wyjeżdża po prostu

w niewietrzone palta wgryzają się mole
myję szyby oranżerii po deszczu
przecież słońce i wszystko w jupiterach
daję szansę sąsiadom na inspekcję

w cieniu rolet otwieram laptopa
rzucam okiem na zielone liście
drzewa też zachwyca druga młodość
rezygnują z jesiennej kolekcji

miałam mądrzyć się o interfejsach
paralelach do łączników z tradycją
upór lata wszystkiemu zapobiegł
świat pięknieje pod sufitem z błękitu

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Normalia.
Pozdrawiam
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@

u mnie też nie wszystko takie sierpniowe, ale na użytek wiersza pominęłam

Moja ocena

a moja prowansja na balkonie spaździerniczała, jak mówi mistrz Poniedzielski... Pozdrowienia !
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: