MOJA PLANETA

5.0/5 | 4


MOJA PLANETA

W rtęciowych fleszach martwych świateł
Błękitnych duchów już spełnionych gwiazd
Odziana w pelerynę cierpiącej atmosfery
W okowach upływającego za firmament czasu
Pędzi moja planeta z widokiem na raj ?

Raj już niebłękitny… skradziony miłości
Gdzie od zawsze głupcy mędrców za nic mają
Gdzie z rankiem rodzą się twoje marzenia
O zmierzchu wśród błękitnień majów
Sieroce prawdy eposów umierają…

W błękitach mórz… i nieba lazurach
W feeriach zapachu niezapominajek
W delikatnych beżach rodzących się w purpurach
Nie przypomina poematów, bajek…
Sonetów w różach, w słów szkarłatach

Zbolałe ody więdną z marzeniami
Z kwieciem z zieleni dziewiczego świata
Unieśmiertelniając piękno chwil iluzją
Gasnąc… jaśnieją jeszcze błękitu resztkami
Odchodzą gdzieś w liryki smutne… bezimienne…
Nikomu niepotrzebne… z zeschłymi różami ?

⊰Ҝற$⊱………………………………………………………………… T☀ruń - 17 lipca '14

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: