bez asekuracji

autor:  marakuja
5.0/5 | 3


kiedy zrozumiałam że świat nie jest od tego
żeby podsuwać nam pod nos szczęście
jak śniadanie do łóżka
ani nawet żeby pocieszać

i kiedy zrozumiałam że podstawowymi właściwościami
życia jest trud i walka
i że tak było jest i będzie nie tylko wczoraj dziś i jutro
ale zawsze zawsze

wtedy jakbym odetchnęła z ulgą że oto dane mi
było odkryć ważną prawdę która
ma szansę choć częściowo uprościć moje życie

a potem prawie natychmiast potem
wstał zwyczajny ciężki dzień
i z satysfakcją oznajmił
że nawet z tą wiedzą
zresztą, nieważne z jak wielką wiedzą
zawsze wraca się do stwierdzenia
że trzeba mozolnie żyć dalej

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: