samotny romans

autor:  marakuja
5.0/5 | 4


wyszłam na spacer
o 3. w nocy
sam na sam z Nim
w miasto spokojne
jak na pustynię
gdzie można by się bać
gdyby nie Jego obecność

mogłam iść powoli rytmicznie
szukać Wielkiego Wozu
o 3. w nocy w małym mieście wolno wszystko
ominąć zamknięty kościół
iść dalej w nieznane ulice

gdybym nie szła sama
byłby zazdrosny
a ja prędzej czy później znudzona chciałabym wracać
a tak mogłam spotkać późny świt
ciszę serca
i zmęczonego mleczarza

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: