Jak liście...

autor:  Malwina
5.0/5 | 9


Jesteśmy łudząco
podobni

Od pąków
po wybuchający zielenią listek
do purpury, złota jesieni
aż po spadanie na podłoże

W ostateczności
też użyźniamy glebę
pozostawiając swą nieśmiertelność
genetyczną ciągłością

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

@

Dziękuję Wiesiu :))))

Moja ocena

Moja ocena:  

@

Ładnie bardzo:)

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@

Alicjo dzięki :)

@

Masz racje, już się robi
Dzięki za ocenę :)

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Ja bym trzy ostatnie wyrazy jakoś pogrupował.
W tej konfiguracji źle się czyta.
Ale tekst mi się podoba.
Moja ocena: