Jak liście...
Jesteśmy łudząco
podobni
Od pąków
po wybuchający zielenią listek
do purpury, złota jesieni
aż po spadanie na podłoże
W ostateczności
też użyźniamy glebę
pozostawiając swą nieśmiertelność
genetyczną ciągłością
podobni
Od pąków
po wybuchający zielenią listek
do purpury, złota jesieni
aż po spadanie na podłoże
W ostateczności
też użyźniamy glebę
pozostawiając swą nieśmiertelność
genetyczną ciągłością

Moja ocena
@
Dziękuję Wiesiu :))))Moja ocena
@
Ładnie bardzo:)Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
@
Alicjo dzięki :)@
Masz racje, już się robiDzięki za ocenę :)
Moja ocena
Moja ocena
Ja bym trzy ostatnie wyrazy jakoś pogrupował.W tej konfiguracji źle się czyta.
Ale tekst mi się podoba.