Jak liście... | wersja: 6.09.2013 03:59
Jesteśmy łudząco
podobni
Od pąków
po buchający zielenią listek
do purpury, złota jesieni
aż po upadek na podłoże
A w ostateczności też
użyźniamy glebę
pozostawiając swą
nieśmiertelność
dla genetycznej
ciągłości
podobni
Od pąków
po buchający zielenią listek
do purpury, złota jesieni
aż po upadek na podłoże
A w ostateczności też
użyźniamy glebę
pozostawiając swą
nieśmiertelność
dla genetycznej
ciągłości
Wersje wiersza
- 6.09.2013 08:07
- 6.09.2013 04:31
- 6.09.2013 03:59

Moja ocena
@
Dziękuję Wiesiu :))))Moja ocena
@
Ładnie bardzo:)Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
@
Alicjo dzięki :)@
Masz racje, już się robiDzięki za ocenę :)
Moja ocena
Moja ocena
Ja bym trzy ostatnie wyrazy jakoś pogrupował.W tej konfiguracji źle się czyta.
Ale tekst mi się podoba.