Legenda

autor:  Michał Muszalik
5.0/5 | 8


Patrzyłem przez kaprysy krajobrazu na zachodzące słońce
i widziałem śmiertelnie zmęczonych ludzi na czerwonej tarczy.

Szli nieświadomi aureoli, jaką nadał im efekt obrotu Ziemi.
Powracali z pracy, z zakupów. Wpisani w półmityczną otoczkę.

Morał więc będzie przewrotny, bo taki też był ten widok:
nie zawsze widzimy nagrodę, jaka na nas zstąpiła.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: