Roztargniona

autor:  Renata Cygan
5.0/5 | 11


Przekroczyła czterdziestkę i żachnęła się ostro,
żałość ciasno zaciska supełek,
strach zawładnął myślami, gula dusi niewąsko,
licho łypie i w kułak się śmieje.

Prawda macką przywiera, niczym as do szulera,
cztery dychy tykają jak bomba.
Przyszalała i w szale przegapiła (cholera!),
teraz jęczy i mędzi jak miągwa.

Przekroczyła czterdziestkę i skurczyła się w sobie,
nowa liczba doskwiera jak zadra.
W sercu fiołki wciąż kwitną, pachnie maj w głupiej głowie,
lecz metryka tyk-tyka (do diabła!).

Ziąb przeszywa na wylot, ręce drżą serce więdnie,
niepotrzebna się czuje jak kalosz,
bo w pogoni za słońcem, roztargniona niezmiennie,
zapomniała na amen...
wyjść za mąż!


RC May 2013

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Dziękuję

Wszystkim bardzo za odwiedziny pod wierszem:))
Pozdrawiam :))

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@

Acha, zwrotki można sobie nucić na melodię
(G.Turnau) A w Krakowie na Brackiej pada deszcz....

@Marku,

Zawsze czekam na Twoje komentarze, bo doceniasz moje glupawe pomysly. Ciesze sie, bo nie wszyscy rozumieja ten rodzaj humoru. To oznacza, ze nadajemy na podobnych falach.
Bardzo Ci dziekuje i pozdrawiam serdecznie :)

Moja ocena

Zapisuję w pamięci;
...teraz jęczy i mędzi jak miągwa...
Nawet nie zapytam już gdzie się to lęgnie.
Bo już wiem. Ale zachwyt mój ciągle ten sam.
:-) :-) :-)
MP
Moja ocena: