Paradoksalnie dojrzałych prób

5.0/5 | 2


Byłeś taki słodki
zostawiłeś moje lepkie usta.
Przed cięciami strachu uciekałam
zakrywając przed światem krainę swojej niedorzecznej wrażliwości.
Ukłucie nie ukazało krwi,
wydobywająca się para oszroniła moje ciało.
Ze stoickim biciem serca niewzruszona niczyim pięknym słowem
zyskuję energię.

Kochanie podnieśmy razem ręce do nieba.
By nie zostawić gorzkiego smaku
po etapie dziecinnych i paradoksalnie dojrzałych prób.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: