Rozchylone usta

5.0/5 | 3


Naprzeciw mnie rozrastająca się smuga pary wodnej.
Ah, to ja mam rozchylone usta.
Chciałam cię pocałować…
A stanęła mi na drodze tafla lustra.
Sama tu w śnie podeszłam?
Nie widzę prawie nic.
Czuję tylko siebie.
Opuszkami chłonę osiadły niegodnie pocałunek.
Już niedługo kochany
rozkruszysz lód na mych wargach.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: