Rozchylone usta | wersja: 26.04.2013 00:37
Naprzeciw mnie rozrastająca się smuga pary wodnej.
Ah, to ja mam rozchylone usta.
Chciałam cię pocałować…
A stanęła mi na drodze ta tafla lustra.
Sama tu w śnie podeszłam?
Nie widzę prawie nic.
Czuję tylko siebie.
Opuszkami chłonę osiadły niegodnie pocałunek.
Już niedługo kochany
rozkruszysz lód na mych wargach.
Ah, to ja mam rozchylone usta.
Chciałam cię pocałować…
A stanęła mi na drodze ta tafla lustra.
Sama tu w śnie podeszłam?
Nie widzę prawie nic.
Czuję tylko siebie.
Opuszkami chłonę osiadły niegodnie pocałunek.
Już niedługo kochany
rozkruszysz lód na mych wargach.
Wersje wiersza
- 15.06.2015 01:01
- 26.04.2013 00:37

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena