Wieczność
Zwykle nie tesknie
Za czym mam tesknic?
Czlowiek zlozony jest z samotnosci
Potem sie budze
Budze w przepasci
Cien reki wyciagam do slonca
A po co?
Bo chciałam
Poczekaj
Nie zaluj
Samo to zniknie
W przestrzeni bez konca
Za czym mam tesknic?
Czlowiek zlozony jest z samotnosci
Potem sie budze
Budze w przepasci
Cien reki wyciagam do slonca
A po co?
Bo chciałam
Poczekaj
Nie zaluj
Samo to zniknie
W przestrzeni bez konca

Moja ocena
Moja ocena