Kamień
leżał na dnie wśród innych
na nim świeży mech
wzięłam go jak talizman
aby przechytrzyć pech
był ze mną każdego dnia
wspierał, chronił, dbał
kiedyś go utraciłam
los zapewne tak chciał
teraz żyję bez niego
leży znowu na dnie
czy to kamień czy fatum
opuściło znów mnie?
na nim świeży mech
wzięłam go jak talizman
aby przechytrzyć pech
był ze mną każdego dnia
wspierał, chronił, dbał
kiedyś go utraciłam
los zapewne tak chciał
teraz żyję bez niego
leży znowu na dnie
czy to kamień czy fatum
opuściło znów mnie?

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocenaMoja ocena
...
by los ci go zwrócił kiedy jeszcze będzie potrzebny,bo może...może i bez niego da się...
pięknie napisane
pozdrawiam
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena