piekarnia codziennego poety

autor:  Charlie Cbdo
5.0/5 | 5


w zachwycie swym
nad gładkością skóry
jędrnością płuc
i piór
wypełniających
krzykiem z Mont Blanc
pustkę miejsc
ograbionych miast
minął czerwone światła
przed domem Dżepetta
granicę
myśli i kukiełek

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ Gosia Rozenfeld-Tomal

Samo "Gosia", myślę Louis, że to początek trudnej przyjaźni.

Moja ocena

Moja ocena: