Jej droga
niepytana
przyjechała
dziewiątego lutego
roku bezpańskiego
ze swoim
szarym płaszczem
i botkach do kolan
i ze słowem
że jesteś mój
po każdy dzień odległy
od teraz
po każdą wątpliwość
której nie znam
i po każdy znój
który przejdę
bo jesteś od teraz mój
przyjechała
dziewiątego lutego
roku bezpańskiego
ze swoim
szarym płaszczem
i botkach do kolan
i ze słowem
że jesteś mój
po każdy dzień odległy
od teraz
po każdą wątpliwość
której nie znam
i po każdy znój
który przejdę
bo jesteś od teraz mój

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena