rapsy

autor:  Rafał Gatny
5.0/5 | 11


rapsy na urlopie z wklęsłej kanapy
naród między pieśniami musi wziąć oddech
pojechać na wakacje blikiem w biedronce
browarami zmiękczyć wielkie słowa
wolność jest fajna bo jest kolorowa
przez lornetkę oglądać swój kraj z wyspy słodkiej fanty
przecież nie ma gorzkiej jest hajs to bierze się fanty
i mieć fan na ten teatr w reżyserii polit obstruktora
w teatrze są hełmy grób agamemnona i wieńce
a naród wyzwolony parkuje samochody na miejscach
pod pomniki a potem zwala się z nóg bo promocja
czteropaków pozwala na dialog z ziemią
w refrenie naród zapomina co to jest patos
cierpienie maskuje sierpień dożylnym deja vu

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: