dwa miasta
człowiek pośród ludzi
przenikających się
po obu stronach
ulicy bez iskier
aż zło jak sól
wypełznie na twarze
i już nie będzie
można iść dalej tą drogą
przenikających się
po obu stronach
ulicy bez iskier
aż zło jak sól
wypełznie na twarze
i już nie będzie
można iść dalej tą drogą

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
reminiscencja powieści
China Miéville p.t. "Miasto i miasto" wraca do mnie z tą samą siłą co jakiś czas. idea apartheidu doprowadzona do granic możliwości jest tłem, na którym pokazano nadrzędność zasad moralnych okazywaną czasami w odruchu zwykłej przyzwoitości.Piękny finał, polecam.