Stacja: Niebo

autor:  Kasia Dominik
5.0/5 | 6


Bywają miejsca często zapomniane,
po których pustka spaceruje nocą.
Tam nawet cisza milknie ponad miarę,
gdy podczas pełni gwiazdy dumkę nucą.

To są stacyjki pełne ludzkich wspomnień,
skąpane w blasku księżycowej magii,
o którym człowiek nie może zapomnieć.
Wciąż do nich wraca, gdy smutek rozległy.

I ja ma taką wymarzoną przystań.
W niej to ukrywam dziecięce pragnienia,
to moja Akka, która woła: zostań,
kiedy cierpienie radość w łzy zamienia.

Wówczas przysiadam na małej ławeczce,
i rozpisuję życie na momenty,
w których kochałam tak jak nigdy jeszcze.
Gdy podziwiałam poranek przecudny.

Tam właśnie spocznę – mam taką nadzieję,
kiedy Najwyższy wezwie mnie do siebie,
byśmy już razem, jako przyjaciele,
mogli malować tęczą barw na niebie.

Kasia Dominik

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: