Splątanie
Splątanie
Gdy w dół przeznaczenia
zbiegali oboje
wiatr przygrywał do biegu
widząc w nich porywy
- dzieci swoje
Jej oczy przymknięte
ciepło oświetlała
druga strona Księżyca
widząc w nich skrywanie
i nadzieję odkrycia
Gdy razem wychodzili
w mgliste świtanie
promień słońca roziskrzył
pajęczynę, tkając im
następne spotkanie
Gdy w dół przeznaczenia
zbiegali oboje
wiatr przygrywał do biegu
widząc w nich porywy
- dzieci swoje
Jej oczy przymknięte
ciepło oświetlała
druga strona Księżyca
widząc w nich skrywanie
i nadzieję odkrycia
Gdy razem wychodzili
w mgliste świtanie
promień słońca roziskrzył
pajęczynę, tkając im
następne spotkanie
Wersje wiersza

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena