popsuli mój drewniany płot | wersja: 31.12.2014 01:08

autor: batuda
5.0/5 | 4


stal ledwo żywy nikomu nie wadził
rosły przy nim
zamężne malwy
przytulne zieleńce
przyszli architekci kiczu
wycieli rozebrali
betonem zalali
i cieszą się jak małpy

Wersje wiersza

 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: