................ | wersja: 2.12.2014 17:56
cieniem
stoję zastygam w ciało
w kącikach lustra światło
stopiłem się z tą ścianą
tyle i nic ponad tło
w tę masę nienazwaną
jestem tylko cieniem
cierniem swoich myśli
celem twoich pragnień
jestem tylko cieniem
statyką statysty
jesteś we mnie za mnie
patrzę obiektyw łypie
niezmienna ogniskowa
czerń wokół jak na stypie
cień wstaje i się chowa
odkrywa nieodkryte
jestem tylko cieniem...
wnikam w tę myśl złudzeniem
ciemności płaszcz nade mną
westchnienie jest wytchnieniem
uśmiecham się daremno
bo jestem tylko cieniem
jestem tylko cieniem...
stoję zastygam w ciało
w kącikach lustra światło
stopiłem się z tą ścianą
tyle i nic ponad tło
w tę masę nienazwaną
jestem tylko cieniem
cierniem swoich myśli
celem twoich pragnień
jestem tylko cieniem
statyką statysty
jesteś we mnie za mnie
patrzę obiektyw łypie
niezmienna ogniskowa
czerń wokół jak na stypie
cień wstaje i się chowa
odkrywa nieodkryte
jestem tylko cieniem...
wnikam w tę myśl złudzeniem
ciemności płaszcz nade mną
westchnienie jest wytchnieniem
uśmiecham się daremno
bo jestem tylko cieniem
jestem tylko cieniem...
Wersje wiersza
- 16.06.2016 10:49
- 3.12.2014 08:38
- 2.12.2014 17:56

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena