................ | wersja: 3.12.2014 08:38
cieniem
stoję zastygam w ciało
w kącikach lustra światło
stopiłem się z tą ścianą
tyle i nic ponad tło
w tę masę nienazwaną
patrzę obiektyw łypie
niezmienna ogniskowa
czerń wokół jak na stypie
cień wstaje i się chowa
odkrywa nieodkryte
jestem tylko cieniem
cierniem swoich myśli
celem twoich pragnień
jestem tylko cieniem
statyką statysty
jesteś we mnie za mnie
wnikam w tę myśl złudzeniem
ciemności płaszcz nade mną
westchnienie jest wytchnieniem
uśmiecham się daremno
bo jestem tylko cieniem
jestem tylko cieniem...
stoję zastygam w ciało
w kącikach lustra światło
stopiłem się z tą ścianą
tyle i nic ponad tło
w tę masę nienazwaną
patrzę obiektyw łypie
niezmienna ogniskowa
czerń wokół jak na stypie
cień wstaje i się chowa
odkrywa nieodkryte
jestem tylko cieniem
cierniem swoich myśli
celem twoich pragnień
jestem tylko cieniem
statyką statysty
jesteś we mnie za mnie
wnikam w tę myśl złudzeniem
ciemności płaszcz nade mną
westchnienie jest wytchnieniem
uśmiecham się daremno
bo jestem tylko cieniem
jestem tylko cieniem...
Wersje wiersza
- 16.06.2016 10:49
- 3.12.2014 08:38
- 2.12.2014 17:56

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena