anatomia prawdy | wersja: 17.10.2014 01:23
dużo we mnie odwagi
trochę zakurzonej i brudnej
trochę zaniedbanej
tyle już razy słyszałam
że koniec i kropka
powroty bolą
nie mam już miejsca na kolejny nóż
rany się nie goją
krzyczę do wewnątrz
z prośbą o pomoc
i jeden pocałunek
przy bólu jaki sobie sprawiam
stawiam najważniejsze wartości
porównuję parametry
k,m,r,n,p,s
wszystko co mi dałeś
chowam do kieszeni
i rzucam w czarnego kundla
koniec
i kropka
trochę zakurzonej i brudnej
trochę zaniedbanej
tyle już razy słyszałam
że koniec i kropka
powroty bolą
nie mam już miejsca na kolejny nóż
rany się nie goją
krzyczę do wewnątrz
z prośbą o pomoc
i jeden pocałunek
przy bólu jaki sobie sprawiam
stawiam najważniejsze wartości
porównuję parametry
k,m,r,n,p,s
wszystko co mi dałeś
chowam do kieszeni
i rzucam w czarnego kundla
koniec
i kropka
Wersje wiersza
- 17.10.2014 01:24
- 17.10.2014 01:23

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena