obojętność | wersja: 6.05.2013 08:28

4.9/5 | 11


szarpnięcie

zdarłem kartkę z kalendarza
ostrym ruchem bez odwrotu
upływ czasu znów przeraża
i zakłóca względny spokój

zdarłem miesiąc nieprzeżyty
tak jak kiedyś bluzki z Ciebie
gdy mną chciałaś się nasycić
kiedy jeszcze byłem chlebem

tym powszednim i niezbędnym
lecz nie jeszcze spowszedniałym
gdy wbijałaś we mnie błędny
wzrok łagodnie wygłodniały

jednym szarpnięciem
zamknąłem pętlę
czasu i uczuć
uczuć i odczuć
gdyby tak łatwo
mógł ktoś wyszarpnąć
smutku zarysy
sprzed moich oczu

zdarłem z siebie starą skórę
miraż zwany kiedyś stałość
by kolejną zdać maturę
tak dotkliwie już dojrzałą

zdarłem pamięć kalendarza
zmiąłem dni tygodnie wieki
scenariusze czas rozważać
do głębokiej skakać rzeki

która swoim wartkim nurtem
mnie poniesie na skraj marzeń
wszystkie plany spełni hurtem
których więcej już nie zmażesz


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Niech Ci się "wszystkie plany spełnią hurtem" Przemku. Pozdrawiam :)))
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: