Nasze miasto. | wersja: 4.04.2011 22:15
Za dużo pomiędzy nami kochania,
wszystko robimy dla siebie,
ja piszę wiersze
ty czytasz je dla mnie.
Mamy za mało czasu. Zazdrościmy
ślimakom bo nie wiemy
jak oni to robią, że nie muszą się spieszyć.
W realnej zwinności dwugłosów na tęczy
kilka kolorów świec, talerz, waza, rak,
zmrok uzupełnia martwą naturę.
Jak wielkopański gest światła nakazuje milczenie
To jest nasze miasto, tu jest miejsce naszych zaślubin
nasze matki, ich wspomnienia i my dla nich.
Uzależnieni do końca życia.
wszystko robimy dla siebie,
ja piszę wiersze
ty czytasz je dla mnie.
Mamy za mało czasu. Zazdrościmy
ślimakom bo nie wiemy
jak oni to robią, że nie muszą się spieszyć.
W realnej zwinności dwugłosów na tęczy
kilka kolorów świec, talerz, waza, rak,
zmrok uzupełnia martwą naturę.
Jak wielkopański gest światła nakazuje milczenie
To jest nasze miasto, tu jest miejsce naszych zaślubin
nasze matki, ich wspomnienia i my dla nich.
Uzależnieni do końca życia.
Wersje wiersza
- 4.04.2011 23:09
- 4.04.2011 22:15
- 4.04.2011 21:44

Moja ocena
Moja ocena
jakby nie czytaćwychodzi
najmniejsze miasto świata ;)
nie ma co
piękny wierszzwijam się jak tylko mogę.
dziękuję.Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
....zwinność dwugłosów na tęczy............. piękne :)