Do serca serc. | wersja: 21.01.2026 10:18
Czy żyjemy, jak się patrzy?
Przecież nie może być inaczej.
Kiedy schodzisz z tego świata,
Światło życia, zarys Pana
Każdy rozdział – wrota jego
parabola krąży dokładnie wokòł ciebie
Tam, gdzie dusza ma rozwidlenie,
wraca na miejsce swojej postaci.
Byłam tam.
Leżałam między martwymi.
Światło się rozpromieniło
i wróciłam –
Bogu dzięki.
Cud nad cudy Twojej ręki.
Matka Boska Tarnowiecka – miłość.
Nie ma innego słowa do serca serc.
I
Przecież nie może być inaczej.
Kiedy schodzisz z tego świata,
Światło życia, zarys Pana
Każdy rozdział – wrota jego
parabola krąży dokładnie wokòł ciebie
Tam, gdzie dusza ma rozwidlenie,
wraca na miejsce swojej postaci.
Byłam tam.
Leżałam między martwymi.
Światło się rozpromieniło
i wróciłam –
Bogu dzięki.
Cud nad cudy Twojej ręki.
Matka Boska Tarnowiecka – miłość.
Nie ma innego słowa do serca serc.
I
Wersje wiersza
- 21.01.2026 19:38
- 21.01.2026 10:18

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena