WIECZORY SIĘ DŁUŻĄ | wersja: 9.08.2012 10:26

5.0/5 | 17




₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪



WIECZORY SIĘ DŁUŻĄ


Słowem cię nie ogarnę ni obrazem
Przez nocy tysiąc i tysiąc poranków
Świat cierpki przesunę, wymażę mdłe twarze
I w głuszę zamknę osobliwy czas tamten
By z pustki bezsilności i złości majaczeń
Niewidzialnych zbudzić kochanków


Wieczory jak klowny błazeńsko się dłużą
Jak nieskończoności jest ich zbyt dużo
Na przeznaczenie smutek pada cieniem
Królestwo bym oddał za zapomnienie
I uśmiech słodkawy z jasno łaskawym…
Twoim ku mnie spojrzeniem


Ҝற$- ………Balatonakarattya 29. 12. '94……Krzysztof றaria $zarszewski



₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪₪

Wersje wiersza

 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  
09.08.2012,  KB.

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: