Jesień | wersja: 7.11.2023 13:20
Otworzona kluczem odlatujących
żurawi, dzikich gęsi
jesień
wyłoniła się jak zwykle z ukrytego porządku
wszechrzeczy
i kroczy przed siebie
przystrojona w wielobarwne szaty
i przemija wraz z opadającymi liśćmi
więdnącymi kwiaty
babim latem połyskującym w słońcu
zimnymi nocami i porankami
nagimi drzewami listopada
a my przemijamy wraz z nią
zmierzając powoli acz nieuchronnie
ku jesieni naszego
życia
lecz zanim tam kiedyś dotrzemy
– przeżywajmy w pełni wszystkie dni
wszystkich zim, wiosen, lat i jesieni
jak tej obecnej – otworzonej
kluczem odlatujących ptaków
zanim ją nie zamknie
biała brama z mrozu i śniegu
żurawi, dzikich gęsi
jesień
wyłoniła się jak zwykle z ukrytego porządku
wszechrzeczy
i kroczy przed siebie
przystrojona w wielobarwne szaty
i przemija wraz z opadającymi liśćmi
więdnącymi kwiaty
babim latem połyskującym w słońcu
zimnymi nocami i porankami
nagimi drzewami listopada
a my przemijamy wraz z nią
zmierzając powoli acz nieuchronnie
ku jesieni naszego
życia
lecz zanim tam kiedyś dotrzemy
– przeżywajmy w pełni wszystkie dni
wszystkich zim, wiosen, lat i jesieni
jak tej obecnej – otworzonej
kluczem odlatujących ptaków
zanim ją nie zamknie
biała brama z mrozu i śniegu
Wersje wiersza
- 8.11.2023 20:32
- 7.11.2023 13:20

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena