jesiennie | wersja: 18.10.2023 09:46
wreszcie stanę się niewidzialna
nicnieznacząca
bez żadnej ceny
nikt już mnie nie kupi, nie porwie
nie opluje
nie
opłaca się
mogę wypleść z włosów monety
pomalować paznokcie
jeszcze przez chwilę pobyć człowiekiem
posiadłam sztukę rozpisywania życia na sekundy
świat zdobiły mi diamenty z kropli rosy
okiełznałam ogień
i wodę
i słowo
mam jeszcze kilka chwil
od pierwszej do ostatniej
od czego zacznę ?
najpierw
podniosę głowę
jest
słońce
jesiennie dziś
nicnieznacząca
bez żadnej ceny
nikt już mnie nie kupi, nie porwie
nie opluje
nie
opłaca się
mogę wypleść z włosów monety
pomalować paznokcie
jeszcze przez chwilę pobyć człowiekiem
posiadłam sztukę rozpisywania życia na sekundy
świat zdobiły mi diamenty z kropli rosy
okiełznałam ogień
i wodę
i słowo
mam jeszcze kilka chwil
od pierwszej do ostatniej
od czego zacznę ?
najpierw
podniosę głowę
jest
słońce
jesiennie dziś
Wersje wiersza
- 18.10.2023 09:59
- 18.10.2023 09:50
- 18.10.2023 09:46

Moja ocena
Moja ocena
@ Kandr
Trochę to sadystyczne, męczenie dla gorzkiej satysfakcji własnego ego, ale za to bezpieczne dla środowiska.Prócz mnie nikt nie cierpi
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Margines wolności
- wolność marginesuPrzenosimy pojęcia w domeny, w których już nie mogą oddychać i chłoniemy radosnym spojrzeniem ich obumieranie w nieprzyjaznym otoczeniu. Znam to :)
Moja ocena
Moja ocena