Razem | wersja: 29.04.2023 18:11
Nic dwa,. razy po pół razy
się tak zdarzy jak pleśniawka
język lata jak łopata
tylko księżyc wie już o tym
Rano wieczòr i w południe
obiad i kolacja razem
księżyc złoty lutnia straży
już Mikołaj wie już o tym
teraz jest otwarte niebo
nie ma skazy ani rysy
on to fruwa zbiera miodzik
wosk pod oknem nic nie szkodzi
zbieram sobie tym co wolę
miodzik i literki sobie
mam więc zapał twòrczy dobra
i po oknem hamak złoty
się tak zdarzy jak pleśniawka
język lata jak łopata
tylko księżyc wie już o tym
Rano wieczòr i w południe
obiad i kolacja razem
księżyc złoty lutnia straży
już Mikołaj wie już o tym
teraz jest otwarte niebo
nie ma skazy ani rysy
on to fruwa zbiera miodzik
wosk pod oknem nic nie szkodzi
zbieram sobie tym co wolę
miodzik i literki sobie
mam więc zapał twòrczy dobra
i po oknem hamak złoty
Wersje wiersza
- 29.04.2023 18:26
- 29.04.2023 18:11

Moja ocena
Moja ocena